140 Obserwatorzy
38 Obserwuję
Hagime

Hagime

Teraz czytam

Ćwiartka raz
Karolina Korwin-Piotrowska
Głodne kamienie
Rabindranath Tagore, Franciszek Mirandola, Jerzy Bandrowski

Korona śniegu i krwi

Korona śniegu i krwi - Elżbieta Cherezińska

Warto przeczytać. Porównanie z „Grą o tron” należy traktować jako chwytliwe hasło reklamowe, które, jeśli będzie odczytane zbyt dosłownie, może robić tej książce krzywdę. George R.R. Martin stworzył całkowitą fikcję co pozwala mu płynąć w różne kierunki bez ograniczeń. Elżbieta Cherezińska porusza się w określonej, wąskiej czasoprzestrzeni, trzymając się faktów co znacznie ogranicza możliwości fantazjowania, ale dla mnie jest wielkim atutem tej książki. Okres, który wybrała autorka, choć mało popularny i słabo udokumentowany źródłowo, jest barwny i ciekawy, a przedstawiony w takiej postaci może być również przystępny dla osób niepasjonujących się historią. Plusy (dodatnie). Czytając „Koronę śniegu i krwi” często grzebałem w necie szukając dodatkowych informacji o przedstawionych wydarzeniach czy postaciach i zawsze uderzała mnie zgodność faktów historycznych i chronologia zdarzeń z treścią książki. Nawet w tak drobnych detalach jak to, która księżna fundowała który klasztor czy którzy książęta pokłócili się i dlaczego. Nie weryfikowałem szczegółowo wszystkich poruszanych w książce wydarzeń, nie jestem historykiem, ale odnoszę wrażenie, że pomijając wątek fantastyczny dotyczący czasów pogańskich, można ją traktować niemal jak literaturę popularnonaukową. Co najważniejsze mimo tak starannego przestrzegania wiarygodności historycznej książka nie męczy, akcja płynie warto i żal się z nią rozstawać. Brawo dla talentu autorki. Drugi plus za postacie. Autorka twórczo rozwinęła przydomki poszczególnych bohaterów. Nie mamy wątpliwości dlaczego potomni nazwali Władysława księcia kujawskiego Łokietkiem, Bolesława księcia kalisko-gnieźnieńskiego Pobożnym czy Bolesława księcia krakowskiego Wstydliwym a magiczne umiejętności św. Kingi wydają się czymś naturalnym. Dzięki tej książce postacie historyczne przestają być tylko obrazami Matejki z „Pocztu królów i książąt Polski” a stają się ludźmi z krwi i kości. Plus (ujemny). Przewijający się przez całą książkę wątek fantastyczny dotyczący Starszej Krwi jednym może się podobać a innym przeszkadzać. Dla mnie jest zbyteczny ale traktuję go jako odskocznię autorki od sztywnych ram narzuconych przez historię i ukłon w stronę czytelników, których może znużyć śledzenie ciągłych wojen, wojenek i intryg. Polecam tę książkę młodzieży jako lekturę uzupełniającą do lekcji historii i przerywnik w mozolnym wkuwaniu dat. Mam nadzieję, że Elżbieta Cherezińska będzie dalej czerpała z gotowego scenariusza jakim jest historia Polski, co w połączeniu z jej talentem gwarantuje nam dobrą zabawę.