140 Obserwatorzy
38 Obserwuję
Hagime

Hagime

Teraz czytam

Ćwiartka raz
Karolina Korwin-Piotrowska
Głodne kamienie
Rabindranath Tagore, Franciszek Mirandola, Jerzy Bandrowski

Piana złudzeń

Piana złudzeń - Boris Vian

„Love Story” w oparach absurdu. Piękna i smutna książka o miłości. O miłości, która niszczy i zabija, o miłości bezgranicznej (Colin)i miłości obsesyjnej (Chick). A wszystko w ferii barw, których ilość w książce może przyprawić o oczopląs, podane lekko, subtelnie i dowcipnie. Szczęśliwi czytający po francusku :(. Mimo blisko 70 lat na karku książka wciąż się broni. Zdawać się może wyświechtany temat miłości dwojga młodych ludzi, nagła choroba i wszechobecne kłopoty finansowe, banał, ale jak przyrządzony. Siłą książki jest oryginalne, trochę makabryczne poczucie humoru i autorski świat stworzony przez Viana, nierzeczywisty i groteskowy choć Vian w przedmowie pisze: „… historia ta jest całkowicie prawdziwa, sam ją wymyśliłem od początku do końca …” Wciąż aktualne są też tematy poruszane przy okazji ,etos pracy (kapitalna rozmowa rekrutacyjna zakończona strzelaniem), kościół jako organizacja nastawiona na zysk czy homoseksualizm (komiczna instytucja pederastów weselnych). Tylko muzyką Duke’a Ellingtona już się chyba nikt tak nie zachwyca i nad J.P. Sartrem tak nie znęca. Dla mnie Vian - mistrz, podobno we Francji do dziś sprzedaje się 100 tysięcy jego książek rocznie.

Mam wrażenie, że twórcy mojej ulubionej kreskówki „Chowder”, w kwestiach kulinarnych, inspirowali się „Pianą złudzeń”.