140 Obserwatorzy
38 Obserwuję
Hagime

Hagime

Teraz czytam

Ćwiartka raz
Karolina Korwin-Piotrowska
Głodne kamienie
Rabindranath Tagore, Franciszek Mirandola, Jerzy Bandrowski

Oblężenie Krisznapuru

Oblężenie Krisznapuru - James Gordon Farrell

Książka nie należy do kategorii „must have” ale jeśli gdzieś na nią traficie i będziecie mieli trochę wolnego czasu to czemu nie. Sam już dokładnie nie pamiętam jak trafiła do mojej biblioteki. Kupiłem ją chyba kiedyś na wyprzedaży, pewnie ze względu na tytuł kojarzący się z Indiami, bo autor nic mi nie mówił. Długo stała na półce cierpliwie czekając na swój moment. Nie ma tu fajerwerków, akcja nie płynie wartko, dialogi nie skrzą dowcipem, czasami jest nudna, ale nie odpycha. Nie przepadam za epoką wiktoriańską i pewnie bym poległ ale jej zderzenie z klimatem Indii przynosi całkiem ciekawy efekt. Dwa zupełnie odmienne światy, które muszą ze sobą koegzystować. Tłem książki są autentyczne wydarzenia, tzw. „powstanie sipajów”, które w l. 1857–59 wybuchło w północnych i środkowy Indiach. Sipajowie, żołnierze pochodzenia hinduskiego służący w armii brytyjskiej, tworzyli własne oddziały jednak dowodzenie powierzano wyłącznie oficerom brytyjskim, blokując możliwość awansu miejscowym. Kryzys ekonomiczny w Indiach w poł. XIX w., narastająca niechęć ludności do osiągających coraz większe wpływy Brytyjczyków, znalazły swoje ujście w konflikcie zbrojnym. Bezpośrednią przyczyną wybuchu buntu były papierowe ładunki do nowych karabinów, które przed załadowaniem należało otworzyć, rozgryźć zębami. Papier w celu zabezpieczenia przed wilgocią nasączano m. in. tłuszczem zwierzęcym. Rozgryzanie papieru nasączonego tłuszczem wołowym lub wieprzowym obrażało uczucia religijne żołnierzy wyznających hinduizm i islam. Ale książka niestety nie jest o sipajach a i same Indie odgrywają rolę drugorzędną. Farrell skupia się na grupie białych, stanowiących elitę pewnego miasteczka, które lata świetności ma już dawno za sobą. Główni bohaterowie to przedstawiciele klasy średniej, prowincjonalni urzędnicy, wojskowi, lekarze, i ich rodziny. Poznajemy ich jeszcze w czasie pokoju, życie codzienne, relacje międzyludzkie i co najważniejsze stosunek do Indii i Hindusów. Niektórzy budzą sympatię inni irytują ale wszystkich łączy poczucie wyższości w stosunku do miejscowych i otaczającego świata, którego nie próbują nawet zrozumieć. Powoli nadciąga burza. Kiedy walki docierają do Krisznapuru biała społeczność miasta zamyka się w rezydencji zarządcy okręgu i przez kilka miesięcy broni przed atakami sipajów. Farrell zastosował bardzo prosty zabieg. Zbudował obraz pewnej społeczności, a potem poddał próbie z rodzaju tych ostatecznych. Pod wpływem zagrożenia życia, stresu wywołanego długotrwałym oblężeniem, zmniejszających się racji żywnościowych, coraz trudniejszych warunków socjalno-bytowych ludzie zmieniają się. Powoli nawyki cywilizacyjne, które były podstawą sztucznie budowanego poczucia wyższości, tracą znaczenie. Książka nie jest psychologicznym opisem upadku lub wzlotu jednostki ale niektórzy bohaterowie przechodzą przemianę, która może zaskakiwać. Mimo faktu, iż książka powstała ponad 100 lat po opisywanych wydarzeniach, Farrell szczegółowo oddał mentalność kolonizatorów epoki wiktoriańskiej, która i dzisiaj nie jest obca niektórym Europejczykom odwiedzającym tzw. „trzeci świat”. Tak sam napisał o swojej książce: „(…) Znawcy przedmiotu odnajdą w tej powieści liczne historyczne szczegóły, zaczerpnięte z dzienników, listów i wspomnień naocznych świadków; w wielu przypadkach cytowałem te świadectwa niemal dosłownie. (…) Pragnę podziękować pani Anthony Storr za udostępnienie mi rodzinnej korespondencji z okresu indyjskiego powstania oraz historykom, których prace dostarczyły mi faktów i realiów epoki wiktoriańskiej wplecionych w fikcyjną fabułę powieści (…)” Rozumiem koncepcję autora ale mimo wszystko, brakuje mi w książce wyrazistych postaci „tubylców”. Farrell skupia się wyłącznie na białych i właściwie jedynym wyjątkiem jest Hari, syn miejscowego maharadży. Postać tragikomiczna, rozdarta miedzy tym co nowoczesne i „lepsze” bo brytyjskie a tradycją i kulturą, z której wyrósł. PS. James Gordon Farrell jest raczej mało znanym pisarzem. Urodził się w 1935r. w Liverpoolu, w rodzinie o irlandzkich korzeniach. Ukończył studia w Oxfordzie, dużo podróżował. Swoją pierwszą powieść wydał mając 28 lat. Pierwszy sukces odniósł w 1970 r. kiedy dostał nagrodę Goffreya Fabera za „Niepokoje”, książkę o wojnie irlandzko-brytyjskiej. Za następną powieść „Oblężenie Krisznapuru” otrzymał w 1973r. prestiżową Nagrodę Bookera. Później wydał jeszcze jedną powieść historyczną „Singapurskie kleszcze” a w 1979r., w wieku 44 lat, zginął tragicznie. Być może najlepsze miało dopiero nadejść.