140 Obserwatorzy
38 Obserwuję
Hagime

Hagime

Teraz czytam

Ćwiartka raz
Karolina Korwin-Piotrowska
Głodne kamienie
Rabindranath Tagore, Franciszek Mirandola, Jerzy Bandrowski

"Wszystkie imiona"

Wszystkie imiona - Elżbieta Milewska, José Saramago

 

Zmarli żyją w naszej pamięci. Kiedy zapominamy umierają powtórnie. A może pamiętając nie pozwalamy im odejść. Przypadek sprawił, że bezbarwne i monotonne życie pięćdziesięcioletniego kancelisty, pana Jose, zmieniło się w trochę rozpaczliwą a trochę zabawną, próbę wyrwania się ze szponów samotności. Los podsyła mu szansę wzięcia udziału we własnym życiu. Mimo przełamania wielu schematów, sprawa nie jest łatwa a pan Jose jest bardziej zainteresowany gonieniem króliczka, niż jego złapaniem.

 

Na okładce książki można przeczytać:


"... powieść wprowadza nas w atmosferę iście kafkowskiego koszmaru..."


Kiedy zastanawiałem się na kolejną książką Saramago, to między innymi to zdanie miało wpływ na wybór "Wszystkich imion". I jak dziecko dałem się złapać na lep kreatywnych "zachęcaczy", którzy poprzez podobieństwo postaci czy miejsc bardzo łatwo rzucają skojarzeniami. Jeśli znajduję tu koszmar to jest to koszmar saramagowski, który mnie nie porwał. Pomysł bardzo ciekawy ale z czasem pan Jose tak się zapętla, że ciężko za nim podążać. Porzucając próbę zrozumienia nie potrafiłem również poczuć koszmaru świata pana Jose. Chyba wolę Saramago piszącego o polityce, historii i większych zbiorowościach, niż zagłębiającego się psychikę jednostki.